Pamiętaj, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem i nie gwarantuje realizacji założonego celu inwestycyjnego ani uzyskania określonego wyniku. Inwestor musi liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części zainwestowanych środków.
Portal za30.pl ma na celu edukację finansową, a treści w nim przedstawione nie mogą być traktowane jako jedyne źródło wiedzy, ani jako sugestię do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Portal nie ponosi odpowiedzialności za decyzje klientów związane z inwestowaniem w instrumenty finansowe. Wartość zakupionych instrumentów finansowych może się zmieniać wraz ze zmianą sytuacji na rynkach finansowych. W konsekwencji, zainwestowane środki mogą ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu.
Gdy podejmujesz jakąkolwiek decyzję inwestycyjną, powinieneś kierować się własną oceną sytuacji faktycznej i prawnej. Pamiętaj, aby zapoznać się z opisem czynników ryzyka, specyfikacją danego instrumentu, regulaminami, opłatami i informacjami zawartymi we wszystkich dokumentach związanych z określonym produktem. Sprawdź również, czy dany instrument jest dla Ciebie odpowiedni i zgodny z Twoją wiedzą, doświadczeniem w inwestowaniu oraz z sytuacją finansową.
Karolina Figura
Ekspert Emerytalny
„Ja nie dożyję emerytury” – to jedno z najczęściej powtarzanych zdań, gdy rozmowa schodzi na temat przyszłości i pieniędzy. Pada półżartem, z przekąsem albo z przekonaniem. I zwykle zamyka temat.
Ale czy naprawdę chodzi o to, że Polacy nie wierzą, że dożyją starszego wieku? Niekoniecznie. Często za tym zdaniem kryją się emocje, zmęczenie i doświadczenia z codziennego życia.
„Ja nie dożyję emerytury” – co naprawdę mamy na myśli?
W większości przypadków to nie prognoza zdrowotna, tylko skrót myślowy. To zdanie oznacza raczej zmęczenie, brak zaufania, poczucie braku wpływu i odkładanie siebie na później. Zmęczenie codziennością, czyli brak przestrzeni na przyszłość Praca, dom, dzieci, rachunki. Dla wielu osób przyszłość jest czymś abstrakcyjnym, bo teraźniejszość pochłania całą energię. Myślenie o tym, co będzie za 20 czy 30 lat, wydaje się kolejnym obowiązkiem. A kiedy jesteśmy zmęczeni, naturalnie odsuwamy takie tematy na później.
Brak zaufania do systemu
Wielu Polaków nie wierzy, że zasady pozostaną niezmienne. Zmiany przepisów i obietnice bez pokrycia sprawiają, że pojawia się myśl: „Po co się starać, skoro i tak nie mam wpływu?” To zrozumiałe. Problem zaczyna się wtedy, gdy rezygnacja z myślenia o przyszłości uderza nie w system, ale w nas samych.
„Mam ważniejsze wydatki” – gdy zawsze odkładamy siebie na koniec
Rodzina jest priorytetem. Dzieci, dom, bezpieczeństwo bliskich – to naturalne. Ale bardzo często oznacza to, że własna przyszłość ląduje na końcu listy. „Zajmę się tym później” potrafi trwać latami. „Jakoś to będzie” – optymizm czy ucieczka? To jedno z najbardziej polskich zdań. Daje ulgę i pozwala nie podejmować decyzji. Tyle że w kontekście przyszłości „jakoś” bywa bardzo różne.
A jeśli jednak dożyjesz?
To pytanie, które zmienia perspektywę. Nie zakłada tragedii ani cudów. Zakłada po prostu, że będziesz starsza, nadal będziesz mieć potrzeby i będziesz chciała decydować o swoim życiu. Myślenie o przyszłości nie musi oznaczać wielkich pieniędzy ani skomplikowanych decyzji. Czasem wystarczy nie zakładać z góry, że „to mnie nie dotyczy”.
Podsumowanie
„Ja nie dożyję emerytury” to często nie wymówka, ale sygnał zmęczenia, braku zaufania i odkładania siebie na później. A jeśli jednak dożyjesz – dobrze jest mieć wybór. I spokój.
Źródła danych wykorzystanych w publikacji:
Właścicielem serwisu jest ASF Premium Sp. z o.o. ul. Armii Krajowej 18, 08-110 Siedlce, NIP 821-265-05-86, Regon 366616625, KRS 0000664284